Nowy rok zaczęłam od wielkiego wydarzenia jakim jest Fashion Week Berlin, choć żyłam w tej świadomości od września, bo wtedy zdeklarowałam swoją obecność. To zazwyczaj w takich momentach od razu zastanawiamy się w czym pojechać. Szafa pęka w szwach, ale nie mam w co się ubrać. Paradoks.Tak jest zawsze i im większa szafa tym większy problem. Pierwsze zdjęcie, ''okładkowe'' nie jest bez kozery, pojechałam szukać inspiracji, bo kocham miejsca i ludzi, którzy zarażają swoją kreatywnością. Na każdy kroku można było tego doświadczyć. Zapraszam na mój subiektywny reportaż z 272 zdjęć wybrałam 45 najlepszych i o dziwo telefonem zrobiłam jakieś kilkanaście, oto one: